Teksty piosenek / I / Inespe / Codzienności

Inespe - Codzienności



Tekst piosenki:


  
   Znowu poranek nowy dzień nowe zdarzenia
  Nowa okazja by realizować swe marzenia
  Wstaję z łóżka po tych wszystkich przemyśleniach
  Cudowny dzień, choć przed zachodem nie oceniam
  Imielin stacja wychodzę tu z podziemia
  Spotykam klikę, której skład się nie zmienia
  Drogie miejsca sklepy to mamy dobrze oklepane
  W oceanie osiedlowych zachcianek
  Jakie przynosi nam poranek
  W otoczeniu, które zawsze takie same
  Dobrze jest mi znane w akcie urodzenia zapisane
  Wiąż to środowisko i te same twarze
  Liryką rzeczywistość wam pokaże
  To dzień jak codzień, za który dzięki Bogu
  Obserwuję rzeczywistość stojąc na rogu
  Skacowane twarze ludzi nie bez nałogów
  Przeróżne perspektywy i spojrzenia
  Na podstawie, których życie swe oceniam
  Podwórka przepełniają je marzenia
  Wszelkie ludzkie pragnienia
  A w głowie widzę twarz jej już nie ma
  Hondy po którym pamięć zawsze pozostanie Familia poprze moje zdanie
  On obserwuje z góry nasze zachowanie
  Widzi dzieciaków, których mocno ekscytuje melanżowanie
  Napewno chciałby im powiedzieć swoje zdanie
  To było by przestrogą przed tym, jaką iść drogą
  My ruszamy z godnością tak się borykamy z codziennością
  
  Tak bardziej lubię, choć wspominam go z trudem
  Solidaryzuje się z całym imielińskim brudem
  Tutaj polubiłem miejską nudę
  Niedzielne WPB podaj przyjmij uderz na boisko
  Dzień zaczyna się wcześniej kurs wiadomo gdzie
  Słik wie Kałbi też dobrze wie
  Jakie przed nami widoki to tylko bloki ciągle bloki
  I jeszcze raz bloki
  Każdy mecz taki ja widnokrąg jest szeroki
  Więc pewnie się rozglądam i pewnie stawiam kroki
  Czas wolno płynie szesnasta już mija a ten nabija i nabija
  Trzeba coś wszamać ja się zwijam
  Nie na długo, bo wieczorem znowu wyjazd
  Znowu w tym samym składzie na podwórku
  Z dnia na dzień spokojniejszy się robię
  Pzk coraz rzadziej na tym przykładzie
  Widać, że się wszystko zmienia
  Kiedyś, zajawa na blanty teraz słabość do palenia
  Czas jest do zastanowienia
  Nie trzeba nic zmieniać nie mam wątpliwości cienia
  Nie przestanę szanować ludzi lubić twarze znane
  Nie przestanę wspominać dni tu przesiedziane
  Nie przestanę być swego losu panem
  Przyjmować ze spokojem, co przez los jest dane
  Nie przestanę człowieku nie przestanę




Lyrics - Nieruchomości - Torebki